Dodano: 2007-08-26 23:06
| Fejzi napisał(a): |
| Wirtuale są często łatwiejsze w programowaniu niż syntezatory sprzętowe. Wszystkie bloki syntezatora widać na ekranie, podczas gdy w sprzętowym masz wyświetlaczyk nie zawsze czytelny i często dość pokręcone menu. Jeżeli chodzi o barwy i ich jakość, a także coraz doskonalsze silniki wirtuali, wirtuale równają się sprzętowi. Cena też przemawia na korzyść, podczas gdy dobre syntezatory sprzętowe są bardzo drogie, z czego zwykle najdroższa jest klawiatura. W sieci dostępnych jest także mnóstwo darmowych, przyzwoitych syntezatorków. Mogę na kompie czy w studiu mieć milion syntezatorków, podczas gdy Ty musisz kupować moduły brzmieniowe. Wolę więc zainwestować w porządnego kompa, oprogramowanie muzyczne + pluginy i kilka dobrych syntezatorów wirtualnych, na przykład Absynth i Reaktor, który sam w sobie zawiera przynajmniej kilkanaście syntezatorów, samplerów, drum maszyn. I to mi wystarczy. Pomyślę też o jakimś syntezatorze sprzętowym. :)
|
No ale wlasnie wymienilas Absyntha i Reaktora, programy ktore sa bardzo drogie.
Kiedys tez tak myslalem, ale jednak (moze po prostu tak mam?) straszna frajde sprawia mi kontakt ze sprzetem. Zeby bylo jasne, tez uzywam softu, rownoczesnie ze sprzetem (blogoslawiona technologia ReWire), ale jednak sprzet to sprzet.
Uwielbiam meczyc dzwiek parametrami syntezy, GAŁKAMI, KLAWISZAMI, wszystko realne a nie wirtualne
Natomiast to co napisalas o trudnosci ze sprzetem, eh, sama prawda. Np w swoim Korgu mam wyswietlacz mono na ktorym sie mieszcza 3 linijki, i to tylko tekstu! Na drugim syntezatorze mam tylko wyswietlacz ktory pokazuje 3 znaki (cyfry albo kombinacje cyfr i liter).
Jaki jest na to sposob? Tzw edytor patchow (patch editor albo librarian), czyli specjalny soft, poprzez ktory dostajesz sie do bankow brzmien syntezatora z poziomu komputera. I tutaj mozna latac :)
Wtedy widac zawartosc ROMU klawiszy na ekranie kompa tak jak w programie muzycznym. Trzeba tylko miec taki program plus interfejs midi.
Duzo trudniej jest zapisac plik w sprzecie. Np ja musze uzywac jakis porabanych kart SmartMedia (uzywane w prehistorycznych aparatach cyfrowych, obecnie juz tylko w muzeum:) ). Na kompie robisz "save as.." i juz.
Ale mimo to, ja uwielbiam sprzecior. Tak jak jedni wola plyty winylowe, aparaty lustrzanki, tak jak lubie syntezatory, a jeszcze najlepiej wirtualne analogi (VA) :)
Jesli te z klawiatura sa dla Ciebie za drogie, to polecam wersje bez klawy, tzw sound module. Wiele znanych syntezatorow ma swoje odpowiedniki bez klawiatury (np Waldorf, Emu, Roland, Korg, Clavia itd itd).
pozdro
Dodano: 2007-08-27 14:30
Absynth kosztuje około 2 tys., czyli nie tak źle niż jakbym miała sobie takiego Kurzweila kupić. :) A Reaktor jest drogi, ale ma kilkanaście syntezatorów, tak że również się opłaca.
Fakt, kręcenie wirtualnymi gałkami jest irytujące. Żeby było jasne, ja też lubię sprzęcior. Syntezatorki są kochane. :)
No właśnie- moduły brzmieniowe- dobre, ale zajmują miejsce. :)
Jak chcesz ze mną pogadać o syntezatorkach, możesz do mnie napisać na maila: mindphaser@vp.pl. Nie ma to jak sobie pogadać o sprzęcie w temacie "Electro a Techno". :D
Chrzanić multi
Re: Rożnice są nawet dość spore, jednakże nie każdy je odróż Dodano: 2007-08-27 18:25
| Kota napisał(a): |
|
Ruczaj: jak Ty mi wytłumaczysz co ma geneza electro do tego na czym Ty się bawisz obecnie to poczuję się uświadomiona, na razie to co napisałeś jako odpowiedź jest dla mnie dziwnym bełkotem nie mającym nic wspólnego z zacytowaną treścią. |
Byc moze masz goraczke, byc moze nie umiesz czytac (a moze obie te rzeczy). Dlatego zalecam przejrzenie tego watku od poczatku i znalezienie momentu, gdzie ktorys kolega (nie ja!) zszedl na temat roznic warsztatowych miedzy techno i electro.
Belkoczesz to ty (miauczysz?), bo to nie jest watek o genezie electro a o ROZNICY miedzy electro a techno.
Myslenie nie boli.
Re: Rożnice są nawet dość spore, jednakże nie każdy je odróż Dodano: 2007-08-27 21:08
| RuczajDJ napisał(a): |
| [quote:543454cb06="Kota"]
Ruczaj: jak Ty mi wytłumaczysz co ma geneza electro do tego na czym Ty się bawisz obecnie to poczuję się uświadomiona, na razie to co napisałeś jako odpowiedź jest dla mnie dziwnym bełkotem nie mającym nic wspólnego z zacytowaną treścią. |
Byc moze masz goraczke, byc moze nie umiesz czytac (a moze obie te rzeczy). Dlatego zalecam przejrzenie tego watku od poczatku i znalezienie momentu, gdzie ktorys kolega (nie ja!) zszedl na temat roznic warsztatowych miedzy techno i electro.
Belkoczesz to ty (miauczysz?), bo to nie jest watek o genezie electro a o ROZNICY miedzy electro a techno.
Myslenie nie boli.[/quote:543454cb06]
A może to była nawet jakaś koleżanka z kilkoma własnymi uwagami.
Nie ma to jak rzeczywiście odrobina dobrej woli obok myslenia.
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Re: Rożnice są nawet dość spore, jednakże nie każdy je odróż Dodano: 2007-08-28 12:35
| RuczajDJ napisał(a): |
|
Byc moze masz goraczke, byc moze nie umiesz czytac (a moze obie te rzeczy). Dlatego zalecam przejrzenie tego watku od poczatku i znalezienie momentu, gdzie ktorys kolega (nie ja!) zszedl na temat roznic warsztatowych miedzy techno i electro. Belkoczesz to ty (miauczysz?), bo to nie jest watek o genezie electro a o ROZNICY miedzy electro a techno. Myslenie nie boli. |
Skończyły się argumenty widzę.
Bełkoczesz, bo zaczynasz temat uważając, że tylko Ty się na tym znasz, a to błędne założenie.
Czytać to może i potrafisz, ale chyba nie bardzo wiążesz w domyśle wypowiedzi, więc tym razem napiszę Ci wprost, jak łopatą o co w ogóle pytałam. może dotrze.
Zacytowałeś treść postu "Vincent", który dotyczył genezy muzyki elektronicznej i wytworzenia się obok techno, na co Twoją odpowiedzią była pochwała własnego warsztatu, dla mnie bełkot.
Poza tym może mi objaśnisz i innym "niemyślącym" jak wyjasnić niewprawnemu uchu, które nie słyszy różnicy na czym ona polega nie znając historii powstania obu gatunków?
Cholera chętnie posłucham, z wielką odrobiną dobrej woli, bo, że nie myślę, to już ustaliłeś :lol: :lol: :lol:
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Electro czy Techno Dodano: 2007-08-28 16:03
O tak VNV NATION to zdecydowanie Future pop :-) i to na najwyższym poziomie ! o ! i basta :-)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2007-09-02 14:07
A tak dla tych co nie słyszą różnicy pomiędzy electro a techno.
Proponuję włączyć sobie dwa kawałki, najpierw DJ Tiesto (cokolwiek, niech będzie i "Adaggio...") a za nim zaraz zapuścić np. Tiga, albo Miss Kittin i The Hacker...
Jak nie ma różnicy to ja wymiękam :lol:
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Dodano: 2008-01-12 11:06
| Kota napisał(a): |
| A tak dla tych co nie słyszą różnicy pomiędzy electro a techno.
Proponuję włączyć sobie dwa kawałki, najpierw DJ Tiesto (cokolwiek, niech będzie i "Adaggio...") a za nim zaraz zapuścić np. Tiga, albo Miss Kittin i The Hacker... Jak nie ma różnicy to ja wymiękam :lol: |
sa pewno tak samo rozne rodzaje techno jak i elektro , chcesz dobrego "techno" to posluchaj minimali, skocz na tresora , lub cos z psychodelic trance. Tiesto ma tak samo daleko do dobrego techno jak i pewno do electro
jak niema roznicy to ja wymiekam
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-12 18:33
to jeszcze nie dowodzi ze electro i techno to to samo :?
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Dodano: 2008-01-13 02:00
spoko spoko ale nie splycaj jednego kosztem drugiego niemajad pojecia o drugim
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-13 14:14
| cold_sea napisał(a): |
| spoko spoko ale nie splycaj jednego kosztem drugiego niemajad pojecia o drugim |
cold_sea
słucham i electro i techno w obu różnych odmian i odsłon i jedno mogę przyznać, że istnieją takie rodzaje techno które praktycznie możnaby pomylić z electro, ale co wprawniejsze ucho zauważy różnicę
to tak w kwesti spłycania
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Dodano: 2008-01-13 16:54
mi nie idzie o splycanie , czy porownywanie jednego z drugim ... raczej o to ze podajesz jako przyklad muzyki techno Tiesto 
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-13 21:45
A ja swego czsu w swoim secie z hard electro wmieszalem wyzej wspomniany kawalek Tiesto i parkiet pozostal pelen....
zatem jak widac mozna nieco nagiac ramki w granicach rozsadku 
"Tonight's the night..."
Dodano: 2008-01-14 10:52
| cold_sea napisał(a): |
mi nie idzie o splycanie , czy porownywanie jednego z drugim ... raczej o to ze podajesz jako przyklad muzyki techno Tiesto ![]() |
Tak samo jak podawane są przykłady muzyki electro - VNV Nation
raczej by nikt nie zrozumiał zbytnio jakbym podała innych wykonawców.. luz.
@Phantom: hmm a powiedz mi co w tym właściwie odkrywczego? Od paru lat każdy z nas wkręca kawałki ze sceny techno do swoich setów. "Adaggio" w wykonaniu Tiesta było grane już parę lat temu i każdy się bawił. Scena klubowego techno wita w naszych kolekcjach muzycznych "panie DJ" już długi czas...
Generalnie... nie rozumiem posta - no. chyba, ze miał być LANS - to sorry :twisted:
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Dodano: 2008-02-17 17:08
no to zalezy juz jakie elektro mamy na mysli czy takie przemieszene z techno grane wszedzie
czy takie na jakie miałem okazje raz przypadkiem w dlugiej drodze do domku trafic
(tj mroczne i hmmm.. robotowe)
do techno podobne ale ze wzgledu na klimat mocno rózna, z wyjatkiem może freetekowych imprez z gatunku acidtechno/hardtek/HC/breakcore gdzie tez róznego tzw .dziwnego tałatajstwa duzo jest
zaznaczyc tez chciałbym ze techno mocno sie w sobie dzieli i nie lubie tego zwrotu lepiej gdy ktos bardziej precyzuje gatunki
A teraz co mnie tu sprowadziło: to chec odnalezienia czegos w wybitnie industrialnym klimacie gdyz po stronach(forach) z ambitniejszym techno nic takiego nie moge znalezc.
www.terrorcore.pl
Dodano: 2008-02-17 22:41
Zaraz Ci polecą Combichris :D:D:D
http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:
Dodano: 2008-02-17 23:41
raczej o cos jak xotox mi chodziło swoja droga gra u nas w maju :)
www.terrorcore.pl
Dodano: 2008-05-08 15:37
| Phantom napisał(a): |
moja mama to chyba wolala jak katowalem ostry metal niz jak wrzucam sobie xotox'a na playliste![]() |
U mnie w domu nikt prawie nikt nie toleruje muzyki ktorej slucham, ale przestalo mnie obchodzic zdanie innych.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-05-08 16:02
U mnie się cieszą jak wlaczam jakies elektro :twisted:
Dodano: 2008-05-08 21:19
na szczescie u mnie rodzice nigdy nie krytykowali muzy ktorej slucham i nigdy nie kazali mi przyciszyc albo wylaczyc :) a mama to nawet wspierala mnie jak moja klasa w gimnazjum nie tolerowala mojego stylu ubierania sie i muzy ktorej slucham.Na szczescie to bylo daaaaaawno temu a pozniej trafialam na samych tolerancyjnych ludzi :)
Nie po to umiem mówić,żeby siedzieć cicho :P
Dodano: 2008-05-09 06:43
Konczymy offtopowanie
"Tonight's the night..."
Dodano: 2008-05-21 11:36
he he i skończył sie temat..
pfff
KOCHAJ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO
Dodano: 2008-06-02 13:11
A to widzieliscie?
http://pl.youtube.com/watch?v=kwje1llvzJ4&feature=related
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-06-02 14:52
| Vammp napisał(a): |
| A to widzieliscie?
http://pl.youtube.com/watch?v=kwje1llvzJ4&feature=related |
Ale co to ma wspolego z tematem?
Swoja droga slabe to bylo. Wizualizacja posklejana z kilkunastu clipow, gdzie czesc z nich (NIN, Manson, Prodigy, Depeche Mode) zupelnie nie pasuja do tego piania w podkladzie.
"Tonight's the night..."
